Misje Święte 2017 - skrót


Zakończenie Misji Świętych

"Postawić krzyż w centrum swojego życia" - mówił na zakończenie Misji parafialnych ks. Zbigniew Tokarz MS. Poświęcając krzyż misyjny wskazał, że jest to parafialna Golgota. To przy tym krzyżu przez osiem dni można zyskiwać odpust zupełny.

Nabożeństwo Fatimskie

W piątek 13 października, w  100. rocznicę ostatnich objawień Maryjnych modliliśmy się za kapłanów i osoby życia konsekrowanego. W czasie kazania Misjonarz mówił o rodzinach, które są miejscem rodzenia się powołań do służby w Kościele.

Po Mszy św. odbyła się różańcowa procesja maryjna.

Świętość małżeństwa

"Czcigodni Małżonkowie! (...) Jesteście faktycznie bardzo mocno wyróżnieni przez Boga!" - tymi oto słowami rozpoczął już kolejne kazanie nasz misjonarz, ks. Zygmunt Tokarz MS. Wspomniał, że małżeństwo jest jedynym sakramentem, którego udzielają sobie nawzajem małżonkowie, a kapłan tylko potwierdza ważność tego sakramentu.

 

W dalszej części kaznodzieja mówił o problemach w małżeństwie oraz o tym, co jest fundamentem rodziny. "Miłość to nie połączenie dwóch ciał, ale dwóch dusz! (...) Kocha się wnętrze człowieka! (...) Czynienie dobra dla drugiej osoby - to jest miłość! (...) Trzeba złożyć z siebie ofiarę drugiej osobie!" - przypomniał kapłan. Nawiązał także do relacji między Jezusem a Kościołem, która stanowi pewien wzór małżeństwa i przypomniał [kapłan] zebranym, że Jezus kocha bez warunków. I złożył z siebie ofiarę dla dobra wszystkich ludzi, dla dobra całego Kościoła, a więc także dla dobra pojedynczego człowieka. Ostatecznym dobrem jest życie z Bogiem w wieczności!

 

Kaznodzieja przedstawił także kilka zagrożeń dla małżeństwa: kłamstwo, brak przebaczenia, zdrada. Mówił także, że rodzina cierpi wtedy, gdy: nie ma w niej Boga; gdy małżonkowie się rozwodzą; gdy pojawia się alkohol.

 

Trzeba budować mądrze małżeństwo! Nie budować na piasku, czyli na emocjach, pieniądzach, przyjemnościach! Należy budować na skale: budować na Chrystusie, na wzajemnej modlitwie, na wzajemnym patrzeniu na Boga!

 

W czasie dzisiejszej Mszy Świętej odbyło się także odnowienie przyrzeczeń małżeńskich.

Zmarwychwstanie

We wczorajszej Drodze Krzyżowej, która przeszła ulicami naszej parafii, uczestniczyło ponad 600 osób. Po przebyciu tej drogi, do kościoła parafialnego został wniesiony Krzyż Misyjny - Ołtarz Wielkiego Piątku, który aż do soboty można adorować.
 
Dzień dzisiejszy był dniem szczególnej łaski, dniem pokuty i pojednania z Bogiem. Nasz misjonarz podczas wieczornej Mszy Świętej w swoim kazaniu nawiązywał do życia wiecznego, które jest właśnie łaską, darem Bożym. "Jeżeli za życia [ziemskiego] opowiadam się za Chrystusem, to po śmierci opowiem się za Nim". Kaznodzieja mówił także o zmarłych: "Nasi najmilsi (...) nie umarli, bo w grobach są tylko ciała, a człowiek to przede wszystkim dusza!". Dalej mówił też, że po ludzku śmierć bliskich boli, ale trzeba na śmierć patrzeć przez pryzmat wiary. "Ufamy, że te serca [zmarłych] biją innym rytmem" - zmarli są teraz pełni miłości i szczęścia, które otrzymują od Boga.
 
Ks. Zygmunt powiedział także ważne słowa: "MIŁOŚĆ CHRYSTUSA NA KRZYŻU - SILNIEJSZA NIŻ ŚMIERĆ" oraz: "WIARA WYMAGA MODLITWY ZA ZMARŁYCH"!
 
"Wierząc w zmartwychwstanie wasze [zmarłych] i nasze [żyjących] (...), mówimy: do zobaczenia w niebie! AMEN!" - skończył kazanie misjonarz.
 
Po Mszy nastąpiło procesyjne przejście na cmentarz parafialny, na którym modlono się zmarłych oraz poświęcono Pomnik Dzieci Straconych.

Grzech

"Na Krzyżu Chrystus wił się z bólu, tam dokonał zbawienia świata" - te słowa można było usłyszeć na początku kazania wygłoszonego przez misjonarza - ks. Zygmunta Tokarza MS.

 

Kaznodzieja przytoczył także słowa św. Jana Pawła II, które padły w 2002 r. na Krakowskich Błoniach podczas ostatniej jego pielgrzymki do Ojczyzny: "Współczesny człowiek żyje tak, jakby Bóg nie istniał!". Dalej wyjaśniał znaczenie tych słów.

 

Głównym temat kazania stało się hasło: "Grzechem ranię Boga i Człowieka!". Ileż w tym prawdy! Często zamieniamy słowo "grzech" na inne: słabość, niedoskonałość... Tymczasem grzech jest brakiem wdzięczności wobec Boga, jest aktem wolności, jest świadomym i dobrowolnym przekroczeniem przykazań i wreszcie jest aktem SAMOWOLI - nie liczy się drugi człowiek, liczę się ja!

 

Grzech nie istnieje w relacji ja - prawo, ale w relacji ja - Bóg! W Psalmie 51 czytamy: "Przeciwko Tobie samemu zgrzeszyłem i uczyniłem, co złe jest przed Tobą!". "Grzech to zamach na miłość Boga, na świętość Boga" - powiedział kapłan. Przytoczył też słowa św. o. Pio: "Grzech jest największą głupotą człowieka!".

 

Maryja potępia grzechy języka, np: kłamstwo, oszczerstwo, plotkę, przekleństwo, pochlebstwo, półprawdę. "Odpowiedzialność za słowo, to odpowiedzialność za drugiego człowieka". - rzekł kaznodzieja.

 

Na koniec ponownie przytoczył słowa Papieża Polaka: "Człowiek jest powołany do zwycięstwa w Jezusie Chrystusie. (...) Zwycięstwo takie oznacza życie w prawdzie!".

 

Po kazaniu nastąpiło nabożeństwo przebłagalne.

Czy potrzebuję nawrócenia?

"Czy potrzebuję nawrócenia?" - tak brzmiało hasło 3. dnia Misji Świętych.

 

Proste pytanie, ale trudna odpowiedź. Niech ta chwila będzie chwilą refleksji... Czy potrzebuję nawrócenia?

 

Ks. Zygmunt Tokarz MS - nasz misjonarz - podczas dzisiejszego spotkania z młodzieżą przywołał znaną postać syna marnotrawnego. Zapytał, czy jest to osoba pozytywna. Zabrzmiała odpowiedź: "tak".
Dlaczego "tak"?
Bo się nawrócił.
A z czego wynikało to nawrócenie?
Bo doznał nędzy, zrozumiał swój błąd i wrócił do ojca.
Tylko?
Nie! On jeszcze PRZYZNAŁ SIĘ DO WINY!

Misję Święte rozpoczęte

W sobotę 07.10. rozpoczęły się Misje Święte w naszej parafii. Mszę Świętą rozpoczynającą ten święty czas poprzedził różaniec oraz obrzęd wprowadzenia misjonarza do świątyni.

 

W swoim kazaniu, ksiądz misjonarz podkreślił: "wyszliśmy z rąk Boga jako najdoskonalsze stworzenie (...), bo żadne inne nie ma duszy nieśmiertelnej". Zadał też pytanie, czy jesteśmy prawdziwym obrazem Boga, a może jednak tylko jego karykaturą?

 

Kaznodzieja mówił także o zaufaniu, modlitwie oraz o miłości. Podkreślił, że to Maryja uczy zaufania oraz że trudno dostrzec piękno Bożej twarzy w kimś, kto jest egoistycznym, pysznym, gniewnym człowiekiem... "Ciemna jest twarz człowieka, kiedy nie pada na nią światło twarzy Boga" - powiedział misjonarz. I dalej: "Nam potrzeba trwania na tej modlitwie [różańcowej - przyp. red.] razem (...). Musimy stawić czoła (...) obojętności, nienawiści". Na homilii padły także ważne słowa, że nie nienawidzi ten, kto nie dostrzega wielkości Boga w człowieku.

 

"Trzymajcie się różańca! (...) Jeżeli Matka nas nie obroni, to co się z nami stanie?"